wtorek, 8 października 2013

ARCYDUREŃ

Ksiądz Podofil spod Szprotawy
takie oto miał zabawy:
natarł  pięty wprzód kremikiem,
 potem odcisk ciął nożykiem,
aż mu w dłoni trzasły stawy.

sobota, 21 września 2013

PAMIĘTNIK ZIELONEGO LIŚCIA

Pewien drajwer znad Motławy
wlewał ciągle dżin do kawy
lecz przeraził się wnet srodze
bo go spotkał na swej drodze
policmajster spod Turawy.

poniedziałek, 16 września 2013

poniedziałek, 5 listopada 2012

Dies irae

Nie wierzę, że ktokolwiek czeka na rozstrzygnięcie pseudoliterackiego konkursu, ale, jeśli czeka - upraszam o jeszcze odrobinę cierpliwości.
Wiele się ostatnio dzieje, wiele dziać się będzie.
Przede wszystkim - chciałbym Was, Drodzy moi, poinformować, że udało mi się zjednoczyć wszystkie moje dotychczasowe blogi pod jednym wspólnym (nowym - starym) adresem


 - jeśli uda mi się w pełni opanować panujące w tym systemie mechanizmy - stanie się on jedynym, ostatecznym, niczym PZPR.
Mam nadzieję, że znajdziecie zarówno czas, jak i ochotę, by wpadać tam do mnie. Pozwoliłem sobie ściągnąć tamże Wasze komentarze, z czasem - uczynię to samo z linkami do Waszych stron.
Mimo, że ostatnimi czasy nie byłem obecny w komentarzach, czytałem, to i owo, na wpisy - również przyjdzie czas.

Póki co - zapraszam na premierę na nowych - starych śmieciach. Jeśli przez to przebrniecie - szacun dla Was.



wtorek, 9 października 2012

SMS suplement

Jako się rzekło, tak i kobyła podeszła do płotu, a cielę nadal patrzy na malowane wrota. 
Caravaggio.

Zapomniałem ostatnio dodać - konkurs trwa do przyszłego poniedziałku i - wbrew pozorom - nie jest to zwyczajny konkurs. Nagrodą jest weekend nad morzem dla dwóch osób - w dowolnie wybranym terminie.
Zdziwieni?
Niepotrzebnie. Lubię mieć gości.

A tymczasem - sam - zajmując się dalszym pisaniem (albowiem wena twórcza, jak sraczka skręca moje wnętrzności i rozrywa jelito grube) - pragnę polecić Wam tą oto pozycję: